środa, 11 grudnia 2019. Imieniny Biny, Damazego, Waldemara

Podziel się:

Podziel się:

CZŁOWIEK WIELU PASJI

27 lutego 2019 r. młodzież z lidzbarskiej „trójki” i „czwórki” miała okazję spotkać się z Krzysztofem Piersą – autorem książek, hiphopowcem, youtuberem i „trenerem marzeń”. Spotkanie zorganizowała Miejska Biblioteka Publiczna w Lidzbarku Warmińskim.

- Byłem uzależniony od gier komputerowych – opowiadał gość spotkania. – Na graniu spędziłem 9 tyś. godzin, w tym jednorazowo 56 godz. bez snu. W pewnej chwili zauważyłem jednak, że coś jest nie w porządku i zacząłem obserwować zjawisko swojego uzależnienia. W ten sposób powstała książka „Komputerowy ćpun”. Temat gier sprawił, że autor szybko złapał kontakt z młodzieżą i znalazł z nią wspólny język. Odniósł się do wielu mitów, które pojawiły się w tej kwestii.

Według Piersy gry komputerowe nie są zjawiskiem jednowymiarowym. Uważa, że generalnie nie powodują agresji, ale może ją spowodować nieodpowiednie ich używanie: - Sedno problemu tkwi w tym, że nieodpowiedni gracz dostał nieodpowiednią grę w nieodpowiednim wieku – stwierdził. Dalej mówił, że gry potrafią zainteresować historią, rozwijają wyobraźnię, myślenie przyczynowo – skutkowe, uczą przewidywać konsekwencje decyzji, a jednocześnie mogą człowieka oderwać od rzeczywistości. Stwierdził, że przez permanentne granie młodzież nie radzi sobie z życiem: - Czasem problemem staje się zadzwonienie po pizzę. Uzależnienie od gier często sygnalizuje inne nierozwiązane problemy: - Szykanowany w szkole, uciekałem w świat gier. Gry spotkałem ludzi, którzy mnie akceptują, zrozumiałem, że nie muszę uciekać. Gdy uporządkowało się moje życie, gry mogłyby dla mnie nie istnieć – przyznał na spotkaniu.

Opowiadał, że mechanizmy uzależnienia wszędzie są takie same i trzeba bardzo uważać, by grając – jak to określił – „nie przegiąć”. – Musimy się nauczyć jednak nie abstynencji, a kontroli – mówił. Zaznaczył jednak, że gry komputerowe są dobrą rozrywką i stanowią niejako „wentyl bezpieczeństwa” po całym dniu nauki czy pracy. Radził, by wybierać gry dobrej jakości: - Wtedy jedna godzina gry w zupełności nam wystarczy.

Dodał też, że żałuje tych wszystkich godzin spędzonych na graniu: - Tego czasu już nie odzyskam, a mógłbym go lepiej spożytkować, na przykład na pisanie książek. Teraz, gdy wyszedł już z uzależnienia, rozwija swoje pasje i pomaga innym zrealizować własne marzenia. Jego druga książka nosi właśnie tytuł „Trener marzeń”. - Czasem jedno czyjeś słowo może w kimś obudzić skarby zakopane na dnie psychiki – mówił na spotkaniu.

Teraz pracuje nad powieścią fantastyczną zatytułowaną: „Kosmiczne bobry i zemsta księżycowej szarańczy”, Zapytany o swoich literackich mistrzów wymienił: Neila Gaimana, Adriana Czajkowskiego, Janusza A. Zajdla. – Fantastyka przyszła do mnie pod prysznicem, gdy zobaczyłem wlew i pomyślałem, że w środku jest słońce a dookoła planety. Szybko pobiegłem to zapisać i z tej inspiracji narodziła się wspomniana książka, która ukaże się już za dwa miesiące.

Na koniec przestrzegł przybyłych przed bezmyślnym wrzucaniem na portale społecznościowe swoich zdjęć i innych materiałów: - Pamiętajcie, Internet nie zapomina i Internet nie wybacza.

Spotkanie zakończyło podpisywanie książek i wspólne zdjęcie z ich autorem.

Wojciech Karolonek
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Wojciech oraz opublikowany na portalu Lidzbark Warmiński: KRZYSZTOF PIERSA — CZŁOWIEK WIELU PASJI
Oceń artykuł:

(0)