Wtorek, 25 września 2018. Imieniny Aureli, Kamila, Kleofasa

Podziel się:

Podziel się:

Lidzbarscy filmowcy z kolejnym lokalnym projektem.

Znaleźliśmy miejsce i pomysł. Co ciekawego wychodzi z wizyty w areszcie w Bartoszycach. Cudowni przewodnicy i atmosfera nieczynnego obiektu.

Projekt filmowy filmowców amatorów z Lidzbarka Warmińskiego.
24 czerwca zdjęcia w Areszcie.
Cały czas mamy nowe pomysły i wiele zapału. Zaczęło się kilka lat temu. Zwykłe zdjęcia przestały wystarczać do opowiadania o naszej pasji, jaką jest rekonstrukcja historyczna. Potrzebowaliśmy również atrakcyjnych materiałów promocyjnych na pokazy.
Tak rozpoczęła się współpraca z lidzbarskim zapalonym filmowcem Tomirem Dąbrowskim. Kilka szybkich filmików pozwoliło nam się oswoić z ciekawą materią świata ruchomych obrazów.
Pomysły na produkcję wpadają czasami w nieoczekiwanych momentach. Znajomi z Bartoszyckiego Stowarzyszenia Historyczno- Eksploracyjnego „Rosenthal” prezentowali wystawę w nieczynnym areszcie w Bartoszycach. Po takiej wiadomości nastąpiła wymiana korespondencji i otrzymaliśmy zgodę od Starosty na nagrywanie.
Piękny budynek stał się powodem do sięgnięcia po historię z 1945 roku. Luźna interpretacja książki „Mój 33 rok życia”. Bohater trafia po tułaczce przez Kłębowo, Lidzbark Warmiński do aresztu w Bartoszycach. Dalsze losy można poznać, czytając całą książkę.
Przygotowania trwały dwa tygodnie. Zbieranie rekwizytów i aktorów. Nie obyło się bez trudności. Na szczęście kino to magia i można zrobić duży projekt z dobrymi przyjaciółmi. Zostało nam jeszcze kilka scen i w planach festiwal w Pabianicach.

Serdeczne podziękowania dla: Marty Orłowskiej, Leszek Mackiel, GHG Guttstadt wszystkich, którzy wsparli projekt w areszcie.
Nie było by tego projektu bez pomocy Starostwa w Bartoszycach.
Wielkie podziękowania dla wszystkich osób które zaufały w nasze pomysły
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Manufaktura Dzika
Oceń artykuł:

(0)