Niedziela, 22 października 2017. Imieniny Haliszki, Lody, Przybysłąwa

Podziel się:

Podziel się:

DRUGIE OZYSKANIE NIEPODLEGŁOŚCI

W lidzbarskiej „czwórce” obchody Dnia Niepodległości przebiegały nietypowo. Organizatorzy skupili się "drugim odzyskaniu niepodległości", jakie miało miejsce za sprawą "Solidarności" pod przywództwem Lecha Wałęsy. Wydarzenia Sierpnia 80 w ich myśli stały się niejako „odnowieniem” czynu Józefa Piłsudskiego z 1918 roku.

Centralnym punktem uroczystości było zwiedzanie okolicznościowej wystawy zatytułowanej „Od Solidarności do wolności”, na której zgromadzono dokumentację tamtych wydarzeń i przedmioty z nimi związane. Oprowadzał po niej nauczyciel historii Wiesław Nowosielski. Z jego bogatej kolekcji pochodziły bowiem zaprezentowane uczniom eksponaty. – Zbiory, które udało mi się zgromadzić, są wynikiem mojej pasji – mówi. – Zaczęła się ona od pierwszych strajków późnym latem w 1980 roku. Pojechałem na Wybrzeże i zbierałem, co mi wówczas wpadło w ręce: plakaty, ulotki, gazetki i inne dokumenty. Już wtedy czułem, że będą one odzwierciedlać ważny wycinek historii Polski.

Uczniowie z zaciekawieniem przyglądali się prezentowanym na wystawie przedmiotom. Oryginalna prasa i inne wydawnictwa bezdebitowe wychodzące poza cenzurą. Pierwszy oprawiony rocznik Tygodnika Solidarność, odezwy partii robotniczej i hasła Solidarności, znaczki poczty podziemnej oraz odbijane na powielaczu portrety twórcy pierwszej Solidarności – laureata pokojowej Nagrody Nobla z 1983 roku. – Część tej obecnej kolekcji dokumentów udało mi się kupić potajemnie od studentów Uniwersytetu Warszawskiego – tłumaczy nauczyciel. – A resztę otrzymałem od znajomego, któremu żona kazała to wszystko wyrzucić.

Najbardziej jednak dzieci były zainteresowane przedmiotami codziennego użytku z czasów PRL –u. – Oprócz polityki ludzie musieli jednak jakoś żyć – opowiadał o tych rzeczach pan Nowosielski. – Jak tu się wybierało numer? – pytali uczniowie wskazując na telefon stacjonarny z tarczą obrotową. – O jakie śmieszne aparaty! – dziwili się oglądając sprzęt fotograficzny wyprodukowany w ZSRR i NRD. Stare banknoty i monety, pocztówki dźwiękowe i liczydła – to była dla nich niezwykła podróż w czasie. Ich ciekawość budziły także milicyjne rekwizyty i środki przemocy: pałki, kajdanki, mundury, hełmy. W ciszy i wielkim skupieniu oglądali przejmującą prezentację multimedialną z mrocznych nocy stanu wojennego przygotowaną przez pana Mariusza Królikowskiego.

- Moim najważniejszym celem było, aby młodym ludziom choć trochę przybliżyć to, co wydarzyło się w naszym kraju całkiem niedawno, a co zmieniło na dobre Polskę i całą Europę – podsumowuje swój projekt pan Wiesław.

Wojciech Karolonek

Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Wojciech
Oceń artykuł:

(0)