Sobota, 24 października 2020. Imieniny Arety, Marty, Marcina

Podziel się:

Podziel się:

notatka. Pogorzelcy

text

Maria Kalata – Starszy sąsiad zauważył pożar. Zawołał mojego syna, ale na początku nic nie widział. Dopiero później zobaczył koło komina języki ognia. Z mężem ostatnia wyszłam z domu. 5 może 10 minut później to nie wiem czy byśmy wyszli. Syn babcię sprowadził z góry w ostatniej chwili, bo już schody się rozchodziły i nie zeszłaby starsza osoba sama. Wyszła tylko w koszuli i w kapciach, nie wzięła ze sobą nic. Strażacy szybko przyjechali, ale to wody zabrakło, płomień duży był a wody za mało, więc musieli ją dowozić.

Mamy dach nad głową, ale jest ciasno. Mieszkam tu ja z mężem, córka z mężem i trójką dzieci, moich czterech synów, z których jeden ma dwójkę dzieci. Wójt i gmina bardzo pomogli, ale martwię się, że zebrane pieniądze nie wystarczą na odbudowę domu. Była u nas pani Jaworowicz i powiedziała, że też będą zbierane pieniądze.



Pięć rodzin, łącznie 14 osób w tym czworo dzieci, straciło tuż przed świętami dorobek swojego życia. Spłonął jeden z budynków we wsi Koniewo pod Lidzbarkiem Warmińskim. Choć tragedii nie da się cofnąć, na pochwałę zasługuje postawa wielu osób, które od razu ruszyły z pomocą.

Pożar wybuchł 19 stycznia około godziny 23.00. Strażacy szybko przyjechali na miejsce, ale na szczęście wszyscy o własnych siłach zdążyli opuścić budynek. Spaliło się poddasze oraz część pomieszczeń wraz z wyposażeniem. A co się nie spaliło, zostało zalane środkami gaśniczymi i nie nadaje się do użytku. Straty są ogromne, a budynek nie nadaje się do zamieszkania. Wszystko działo się tuż przed świętami Bożego Narodzenia i można powiedzieć, że zdarzył się cud w postaci bardzo wielu osób i firm, które pospieszyły z pomocą pogorzelcom.

Najpierw trzeba było znaleźć lokale zastępcze dla ofiar pożaru. Tym od razu zajął się Wójt Gminy Lidzbark Warmiński Fabian Andrukajtis. Tylko jedna z rodzin skorzystała z propozycji wójta i zatrzymała się w świetlicy wiejskiej w Koniewie.

Szybko ogłoszono zbiórkę darów dla pogorzelców. Potrzebne było wszystko, od jedzenia, ubrań, pościeli, ręczników po... zabawki, bo wśród ofiar pożaru było czworo dzieci. Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej szybko zorganizował akcję pomocy pogorzelcom i informacja błyskawicznie rozpowszechniła się w mediach społecznościowych. Z gotowością pomocy zgłosiło się mnóstwo osób prywatnych, jak i przedsiębiorców. Jednym z pierwszych darczyńców było stowarzyszenie Lions Club Lidzbark Warmiński Krasicki, które zakupiło opał potrzebny do ogrzewania świetlicy, a także... choinkę wraz z ozdobami, z czego najbardziej cieszyły się dzieci. Stowarzyszenie obiecało także przekazać 1% podatku na rzecz pogorzelców. GOPS niezwłocznie wypłacił także każdej rodzinie po 6 tys. złotych doraźnej pomocy. Podstawowe potrzeby zostały zaspokojone, ale dom w dalszym ciągu stoi w ruinie. Wójt zorganizował zbiórkę pieniędzy poprzez stronę internetową zrzutka.pl. Każdy chętny mógł wpłacić dowolną kwotę na rzecz odbudowy domu pogorzelców z Koniewa. Akcja trwała do 20 stycznia i dzięki niej udało się zebrać ok. 62 tys. złotych. W tym samym czasie uruchomiono także specjalny numer rachunku dla darczyńców, tu zebrana kwota wyniosła ponad 30 tys. złotych. przy mobilizacja okolicznych mieszkańców, bo 14 osób nie dość, że została bez dachu nad głową, to pozbawiona podstawowych.

Budowa ruszy prawdopodobnie wiosną.


Wójt – Uruchomiliśmy akcję na zrzutka.pl, gdzie do 20 stycznia zebrano ok. 62 tys. złotych. Uruchomiliśmy także specjalne konto, gdzie można wpłacać datki dla pogorzelców. Na tą chwilę jest tam ponad 30 tys. złotych. Jestem po rozmowach z przedsiębiorcami, którzy mogą wesprzeć odbudowę domu. Mieszkańcy zatrzymali się u swoich rodzin, tylko jedna rodzina postanowiła zostać w Koniewie razem, bo mają blisko do swojego gospodarstwa, którym trzeba się zajmować. Udostępniliśmy własne maszyny do pomocy przy sprzątaniu podwórza i jesteśmy w kontakcie z rodzinami. Jesteśmy gotowi, aby pomagać dalej naszymi maszynami
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Kamil Onyszk oraz opublikowany na portalu Lidzbark Warmiński: Liczą, że pomoc jeszcze nadejdzie
Oceń artykuł:

(0)