Piątek, 15 listopada 2019. Imieniny Amielii, Idalii, Leopolda

Podziel się:

Podziel się:

Trzecie Batizado w Lidzbarku Warmińskim

Przez weekend 15-17 marca Lidzbark Warmiński był stolicą brazylijskiej sztuki walki capoeira. W hali widowiskowo-sportowej przy ul. Polnej ponad 200 osób wzięło udział w treningach pod bacznym okiem mistrzów z Brazylii.

Lidzbark Warmiński odwiedziła w tym roku rekordowa liczba gości, którzy przyjechali z całej Polski. Część z nich przeszła „chrzest”, czyli uroczystość Batizado, dzięki której oficjalnie dołączyli do społeczności capoeira. Część osób zmieniła sznur, czyli otrzymała wyższy stopień zaawansowania. Aby go zdobyć trzeba było zmierzyć się w kręgu zwanym roda z jednym z doświadczonych mistrzów. Odwiedzili nas Mestre Jorjao, Profesora Simpatia, Mestre Tourinho, Mestre Tico, Profesor Grafite, C.M Galo i Instrutor Canguru. Oprócz Batizado, goście prowadzili także treningi.

To już trzecie Batizado w Lidzbarku Warmińskim. Z Olsztyna postanowił przenieść je Marcin Lipski, który od wielu lat uczy sztuki capoeira dzieci i dorosłych. Jak sam powiedział, bardzo mu zależało, aby impreza odbyła się w jego rodzinnym mieście. Przyznał, że spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem wśród lokalnej społeczności i pełnym wsparciem burmistrza Jacka Wiśniowskiego oraz wielu innych, często anonimowych osób. - To nie tylko motywuje mnie do dalszych działań, ale taka życzliwość sprawia, że w ogóle da się coś zrobić. To duże przedsięwzięcie, bo trzeba zaplanować noclegi dla gości, wyżywienie, opiekę i ogarnąć całą masę organizacyjnych spraw. Bez otwartości i pomocy miasta nie udałoby się zorganizować imprezy na taką skalę – powiedział Marcin.


W lidzbarskiej sekcji capoeira regularnie trenuje kilkadziesiąt dzieci, a najmłodsze ma zaledwie 4 lata. Zajęcia prowadzone są także dla młodzieży i dorosłych, a poziom treningów jest dostosowany do możliwości uczestników. Więcej informacji znajdziecie na profilu Facebook Capoeira CDO Lidzbark Warmiński.

fot. autor Piotr Chmielewski
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Kamil Onyszk
Oceń artykuł:

(0)