Piątek, 7 sierpnia 2020. Imieniny Donaty, Olechny, Kajetana

Podziel się:

Podziel się:

Z głębi lasu, z głębi serca.

Za nami już dwa lipcowe spotkania z przyrodnikami w Oranżerii Kultury. Najpierw odwiedził nas Adam Wajrak – ekolog z „Puszczy Białowieskiej”, a 16. lipca Nadleśniczy z Nadleśnictwa Bartoszyce – Zygmunt, Zbigniew Pampuch. Bez wątpienia obaj Panowie są głęboko związani z lasem. Łączy ich jeszcze jedno – nie boją się wilków! Nadleśniczy twierdzi, że „wilk nie jest zabójcą i wcielonym złem, a jedynym człowiekiem zjedzonym przez wilka była babcia Czerwonego Kapturka”…

Lasy to nie tylko drewno – coraz bardziej zdajemy sobie sprawę jak ważne są lasy dla stabilizacji zmian klimatycznych, ochrony bioróżnorodności i życia miliardów ludzi na świecie, dlatego wszyscy jesteśmy za nie odpowiedzialni. Lasy Państwowe są w pełni dostępne – w lesie możemy odpocząć, uprawiać sport, zbierać grzyby i owoce runa leśnego. Co jest wielką bolączką leśników? „Pieniądze na śmietniku”. Sprzątanie śmieci z terenów leśnych Nadleśnictwa Bartoszyce kosztuje 50 000 zł rocznie.
Zygmunt, Zbigniew Pampuch jest 6. nadleśniczym Nadleśnictwa Bartoszyce od powojnia. W tym czasie lesistość w Polsce wzrosła z 21 % do ponad 30 % powierzchni kraju, co stawia nas w europejskiej czołówce. Jednak lasu w Polsce jest ciągle za mało.
A jak było jeszcze dawniej? Pierwotna, nieprzebyta puszcza… Na terenach dzisiejszego Nadleśnictwa Bartoszyce wiekowe i wielopiętrowe drzewostany budował głównie dąb szypułkowy, lipa, klon, wiąz, grab i świerk. A na podmokłych podłożach – olchy wierzby i osiki. Jak opisują średniowieczni kronikarze – Prusowie był to lud „najbardziej ludzki spośród ludzi”. Spokojny, skromny i gościnny. Ich wiara związana była z siłami przyrody. Drzewa otaczali szczególną czcią. Nie wolno było ich wycinać bez wyraźnej potrzeby. Tak było do XIV wieku. Jeśli się dobrze wsłuchać w „szum liści” to można usłyszeć ducha starych Prus… Może dlatego, że w strukturze drzewostanu Nadleśnictwa Bartoszyce obecnie – jak dawniej dominują gatunki liściaste (niemal 70 %, podczas gdy w wielu regionach kraju proporcje bywają odwrotne). Jest to wynik nie tylko procesów naturalnych, ale również intensywnej pracy leśników nad przebudową drzewostanów, a dokładniej przywróceniu pierwotnego ekosystemu.

Poruszane tematy zainteresowały publiczność. Przybyli mieszkańcy Lidzbarka Warmińskiego i okolic, turyści z odległych części Polski i leśnicy. Podczas spotkania „Lasy pogranicza – dawniej i dziś” dowiedzieliśmy się wiele o lasach w Polce i regionie. O obszarach „Natura 2000”, o pomnikach przyrody, którymi są nie tylko drzewa, ale m.in. głazy, oraz że leśnik to nie myśliwy! I choć ich zawód nie należy do łatwych, wśród pracowników Nadleśnictwa Bartoszyce jest wielu „z powołania”. Świadczy o tym choćby ich obecność na spotkaniu. Jak twierdzą, swój zawód wybrali z pasji.

Zatem zapraszamy Was na spacery, by poznać drzewa, lasy …


Spotkanie odbyło się w ramach projektu „Drzewa, lasy – po wsze czasy” dofinansowanego przez Wydział Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie.
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Oranżeria Kultury
Oceń artykuł:

(0)