Poniedziałek, 9 grudnia 2019. Imieniny Anety, Leokadii, Wiesława

Podziel się:

Podziel się:

O WARMIO MOJA MIŁA - spotkanie z Edwardem Cyfusem.

„Życie dopiero wtedy ma wartość, jak jesteś komuś potrzebny” mawiała matka Edwarda Cyfusa. I wychowała człowieka, który tak wiele zrobił dla nas i Naszej Małej Ojczyzny. W Klubie „Nasza Mała Ojczyzna” na 2. spotkaniach gościliśmy Edwarda Cyfusa. Na pierwszym spotkaniu spotkał się z młodzieżą z lidzbarskiej „Jagiellonki”, a na wieczornym spotkaniu z mieszkańcami Lidzbarka i okolic, w tym z „Perłami i Perełkami” z ZTL „Perła Warmii".

Edward Cyfus - gawędziarz, pisarz, regionalista - miał znaczący wkład we wpisanie gwary warmińskiej na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Nie sposób wymienić wszystkiego czym się w życiu zajmował, bo pasji miał i nadal ma wiele np. kiedyś grał na perkusji we własnym zespole muzycznym!

Na spotkaniu z młodzieżą „Skąd jesteśmy – dokąd zmierzamy”, opowiadał o swojej tęsknocie za Warmią podczas kilkunastoletniego pobytu w Niemczech. Być może młodzi, tak jak przewiduje Pan Edward – poczują się Warmiakami dopiero kiedy stąd wyjadą. Na Sali zapadła cisza – młodzi słuchali... Ale nie wszystko było „na poważnie” – Pan Edward znany z poczucia humoru – opowiedział gwarą gawędę o czupurnym gulonie (indyku), co nawet konia atakował. Żeby go przechytrzyć mądry gbur (gospodarz) musiał użyć gorzałki…

Wieczorem sala wypełniła się po brzegi. Pisarz ma w Lidzbarku Warmińskim wielu wielbicieli, a i zainteresowanie Naszą Małą Ojczyzną systematycznie wzrasta. Gwara właściwie wymarła – kiedyś posługiwanie się nią było niemodne, wręcz „wieśniackie”. Dziś każda gawęda warmińska wzbudza w nas zainteresowanie, czasem i salwy śmiechu – zwłaszcza jeśli bohaterką jest leniwa baba. Miłą niespodziankę sprawił nam dyrektor Lidzbarskiego Domu Kultury – Paweł Sadowski, który przybył w towarzystwie Zespołu Tańca Ludowego – Perła Warmii. Na dodatek wszyscy ubrani w stroje ludowe. Od razu zrobiło się kolorowo i pięknie.

Na wieczornym spotkaniu nie zabrakło opowieści: o rodzinie, zwyczajach, obyczajach. Dla Warmiaka zawsze najważniejsza była wiara, potem rodzina, pola rolne – które ich żywiły. Dopiero na końcu „narodowość”. Ale Warmiak z Mazurem żyli bez konfliktów – pomagali sobie po sąsiedzku, bezinteresownie – to była społeczność.

Na koniec Edward Cyfus podpisywał książki. Wiele osób przyniosło swoje ulubione publikacje, żeby zdobyć autograf pisarza. Była też chwila na pogawędki. O czym? O wszystkim – wszak z zawodowym gawędziarzem zawsze znajdzie się temat do ciekawej rozmowy.

Dziękujemy za miły dzień. Czekamy na kolejne gawędy, pogawędki i pogaduchy.
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Oranżeria Kultury
Oceń artykuł:

(0)