Sobota, 17 listopada 2018. Imieniny Grzegorza, Salomei, Walerii

Podziel się:

Podziel się:

Wywiad z Mariola Adelą Karpowicz

Wywiad z Mariolą Adelą Karpowicz

1. Co cię zafascynowało w warmińskich kościołach?
Przede wszystkim zafascynowała mnie fantazja, pomysłowość i umiejętności budowniczych, to, że każdy z tych kościołów jest inny, mimo, że budowany mniej więcej w tym samym okresie, i to, że w takiej ilości, w formie bardziej lub mniej zmienionej, albo wręcz autentycznej, przetrwały do dzisiejszych czasów. Lubię, gdy widać je z daleka, górujące nad wioskami i emanujące tajemniczością oraz cieszące oczy swym pięknem. Zawsze zachwyca mnie również, gdy toną w porannej mgle, wyglądają wtedy majestatycznie ale i tajemniczo.

2. Od kiedy je fotografujesz?
Trochę fotografowałam w liceum, potem była długa przerwa. Fotografią architektury zajmuję się od 5, 6 lat, więc niezbyt długo. Nawiązałam współpracę z Gazetą Lidzbarską, by ćwiczyć warsztat i mieć gdzie pokazywać swoje zdjęcia. Od 5 lat jestem dziennikarzem obywatelskim i bardzo lubię tę pracę.

3. Czy wracasz w miejsca, które już sfotografowałaś i czy zauważasz zmiany?
Oczywiście, ale raczej po drodze, przejazdem, np. jak jadę do mojego rodzinnego miasta Gdańska. Ostatnio zauważyłam, że położono nowy gont na baniastym hełmie kościoła w Ignalinie, co mnie bardzo ucieszyło, bo poprzedni był w kiepski stanie. Zdaję sobie sprawę, że moje fotografie są dokumentem, jak wcześniej ten kościół wyglądał. Wracam też do tych kościołów, do których nie udało mi się wejść do środka, po to, by uzupełnić wiadomości i fotografie.

4. Masz w planach wystawę fotografii lub wydanie albumu?
Jeśli znajdę na to środki, to jak najbardziej. Marzy mi się przewodnik zawierający zdjęcia i opisy kościołów powiatu lidzbarskiego. Jest to kwestia bliżej nieokreślonego czasu.

5. Które z kościołów utkwiły ci w pamięci? Co było w nich tak poruszającego?
Jest ich kilka, ale najbardziej utkwiły mi krużganki kościoła w Krośnie, to rarytas dla każdego fotografa, jest tam takie światło, o którym się marzy, czy barokowy strop pokryty polichromią o gęstej ornamentyce, kościoła w Rogóżu, świetnie zachowany, nigdy nie przemalowany oraz herb Hozjusza na bazie kolumny prawego ołtarza, i co najważniejsze, żaden kościół na Warmii takiego nie posiada. Och, jeszcze kościół w Stoczku ze swoimi urokliwymi krużgankami, przepięknym barokowym wnętrzem oraz cudnym ogrodem, gdzie można pospacerować, pokontemplować i wyciszyć się, czy kościół w Chwalęcinie, gdzie zobaczyć można nie mniej piękne krużganki o filarowych, opiętych pilastrami arkadach z narożnymi kaplicami. To są skarby architektury sakralnej w naszym regionie.

6. Ile już kościołów sfotografowałaś?
Sfotografowałam 60 kościołów Warmii Północnej i Południowej, z tym, że zamknęłam już Warmię Północną, a reszta świątyń Warmii Południowej musi poczekać, aż będę w pobliżu, bo to są już dalekie wyprawy od mojego miejsca zamieszkania.

7. Kościołów w Polsce i na świecie jest dużo, czy chcesz poprzestać na Warmii i Mazurach?
Raczej poprzestanę na Warmii, gdy zakończę pracę, to w planach mam kaplice, mniejsze, ale nie mniej urokliwe zabytki tego regionu. Chociaż gdziekolwiek jestem, nie przechodzę obok nich obojętnie, i zawsze fotografuję, bo lubię zatrzymać piękno w kadrach mojej fotografii.

8. Ile czasu zajmuje Ci robienie zdjęcia jednego obiektu i jego obróbka?
Fotografuję wiosną i latem, wyruszamy z mężem na całodniową włóczęgę po Warmii. Fotografowanie jednego kościoła zajmuje ok. godziny, a bywa, że dłużej. Szukam odpowiedniego światła i najlepszego kadru. Opisuję późną jesienią i zimą, bo szkoda mi siedzieć przy komputerze, gdy ładna pogoda za oknem. Obróbka zajmuje dość dużo czasu, a samo poszukiwanie informacji o danym kościele jeszcze więcej. Mam już niezłą biblioteczkę dotyczącą tej tematyki. Głównym moim źródłem w czasie opisów, od którego wszystko się zaczęło, to „Przewodnik po zabytkowych kościołach Północnej Warmii” profesora Tadeusza Chrzanowskiego z 1978 roku, którą wygrzebałam w olsztyńskim antykwariacie. Gdy wpadła mi w ręce pomyślałam, że dobrze byłoby uaktualnić wiadomości oraz przede wszystkim zdjęcia, bo czarno – białe nie są zbyt atrakcyjne. Potem sukcesywnie dokupowałam inne pozycje, m.in. Przewodnik po zabytkowych kościołach południowej Warmii, Warmińskie Wydawnictwo Diecezjalne, Olsztyn 1973, Warmia i polskie Dolne Prusy Piotra Skurzyńskiego,
Pracę zbiorową, Kościoły i kaplice Archidiecezji Warmińskiej, tom I, Święta Warmia, którą wydała Kuria Metropolitarna Archidiecezji Warmińskiej, czy pięknie wydaną książkę Ferdinanda von Quasta, Widoki z Warmii, Historischer Verein fur Ermland. Oczywiście jest jeszcze Internet, ale w mniejszym stopniu.

9. Czy wybierasz odpowiednią pogodę, porę dnia itp. warunki do fotografowania, czy też jest to trochę przypadkowe?
Nie wybieram się na włóczęgę w deszcz i to jest jedyny warunek. Staram się, aby to był słoneczny dzień, z niewielkimi chmurkami, bo ładnie rozpraszają światło. Jeśli mam w planie kilka kościołów jednego dnia, to trudno czekać na złotą godzinę, więc fotografuję to co zastaję, także można powiedzieć, że jest to czasem trochę przypadkowe.
Artykuł został umieszczony przez naszego użytkownika na jego profilu: Mariola Adela Karpowicz
Oceń artykuł:

(0)