Wspominamy Ninę Korcz (1936-2023)

2023-04-20 12:20:00(ost. akt: 2023-04-20 12:26:10)

Autor zdjęcia: Fot. album rodzinny

Nina Korcz odeszła do wieczności 24 stycznia 2023 roku w Tofiłowcach, rodzinnej miejscowości swego męża na Podlasiu. Jej pożegnanie odbyło się 27 stycznia tego roku. Spoczęła na cmentarzu parafialnym w Dubiczach Cerkiewnych obok męża Sergiusza.
Urodziła się w Iwni, osiedlu typu miejskiego, które znajduje się pod Kurskiem. Jej ojciec był Polakiem. Pochodził spod Wilna. W okresie I wojny światowej trafił najpierw do Petersbuga, potem w czasie rewolucji, właśnie w okolicę Kurska.

W 1937 został aresztowany, zesłany do łagru, z którego trafił od razu na front. Zmarł w 1943 roku w wyniku ran odniesionych na wojnie. Matka była Kozaczką znad Donu. I to może tłumaczyć nieco zadziorny „kozacki” charakter ich córki.

Nina Korcz filologię rosyjską i tyflopedagogikę (pedagogika wad wzroku) studiowała w Instytucie Pedagogicznym im. A. Hercena w Leningradzie (1954-1959). Po odbyciu studiów doktoranckich w Moskiewskim Państwowym Uniwersytecie im. M. Łomonosowa obroniła tam pracę doktorską (1976).

Do Polski przyjechała w 1959 roku do męża Sergiusza, którego poznała w czasie studiów. Najpierw pracowała w Domu Dziecka nr 1 w Bartoszycach (1960-1962). Potem związała się z Liceum Pedagogicznym nr 2, której to szkole pozostała wierna do wyjazdu z Bartoszyc.

Uczyła języka rosyjskiego i przez kilka lat pełniła funkcję kierownika ogniska metodycznego w Powiatowym Ośrodku Metodycznym w Bartoszycach.
Podobną funkcję pełniła potem jeszcze w Wojewódzkim Ośrodku Metodycznym w Olsztynie.

Po wyjeździe do Olsztyna, od września 1970 r. do przejścia na emeryturę w 1991, pracowała w Wyższej Szkole Nauczycielskiej (lektor), a potem Wyższej Szkole Pedagogicznej w tym mieście (wykładowca i adiunkt).

Lekcje Niny Korcz były interesujące. Wymagająca, ale lubiana przez uczniów i czynnych nauczycieli, z którymi się kontaktowała jako metodyk.

Bardzo energiczna, bezpośrednia, towarzyska i wyrozumiała. Łatwo nawiązywała kontakty. Pełniąc dyżury w internacie chętnie rozmawiała z dziewczętami na temat nurtujących je problemów. Zawsze była elegancka i dbała o nienaganną sylwetkę.

W rozmowach między sobą uczniowie nazywali ją po prostu „nasza Ninoczka”.
Nina Korcz pozostawiła swoim życiem sympatyczny i trwały ślad w pamięci oraz sercach wszystkich z kim się kontaktowała, zarówno u uczniów, jak i współpracowników. Cześć Jej pamięci!
Pracownicy i absolwenci byłego Liceum Pedagogicznego nr 2 w Bartoszycach




2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5