Wtorek, 12 listopada 2019. Imieniny Konrada, Renaty, Witolda

Będziemy się jeszcze spotykali

2019-10-15 12:00:00 (ost. akt: 2019-10-15 17:38:22)
Ewa Lubińska

Ewa Lubińska

Autor zdjęcia: Bernadetta Stańko

Ewa Lubińska tworzyła Gazetę Lidzbarską przez prawie 17 lat. Do Lidzbarka Warmińskiego przyjechała w grudniu 2002 roku i już na początku lutego ukazało się pierwsze wydanie tego tygodnika. Czasopismo stało się najpopularniejsze w powiecie. Od jutra — 16 października będzie redaktorem wydań Gazety Olsztyńskiej.

— Od 16 października będzie pani współtworzyła codzienne wydanie Gazety Olsztyńskiej, ale to oznacza, że po niemal 17 latach przestanie pani być redaktor naczelną Gazety Lidzbarskiej. Co pani czuje opuszczając łamy tygodnika?

— Jak napisałam na swoim profilu FB: "toczący się kamień nie zarasta mchem", więc musimy co jakiś czas coś w swoim życiu zmienić i dla mnie ten czas najwyraźniej nastąpił. Oczywiście mam ogromny sentyment do Gazety Lidzbarskiej, bo tworzyłam ją od podstaw. Przyjeżdżałam do Lidzbarka Warmińskiego ze Szczytna, w którym wtedy pracowałam jako sekretarz redakcji Naszego Mazura i szukałam lokalu i potencjalnych współpracowników. Udało się i z lokalem i pracownikami. Pierwszym dziennikarzem, który został zatrudniony w moim tygodniku był Radosław Bielecki, dzisiaj członek kabaretu Neo-Nówka, a pierwszą specjalistką do spraw reklamy i ogłoszeń Henryka Gulbińska. Później doszedł Andrzej Bardoński, a następnie Wioletta Przybylska i Bernadeta Małachowska, która pracuje ze mną już ponad 14 lat. Stworzyłyśmy przez te lata dość charakterystyczny i aktywny duet. Przez redakcję przewinęło się kilkadziesiąt interesujących osób w tym: Kamil Onyszk, Mateusz, Filip i Katarzyna o wspólnym nazwisku Flont, czy Arkadiusz Jakszewicz, którego teraz możemy podziwiać na srebrnym ekranie. Od kilkunastu lat współpracuje z redakcją Barbara Kułdo, inspektor TOZ, a od kilku lat Mariola Adela Karpowicz, która fotografowała dla nas lidzbarskie wydarzenia.
Nadszedł czas rozstania, bo jak to mówią: pewne są tylko: śmierć, podatki i zmiany. Ta zmiana jest na pewno okazją do podziękowań. Dziękuję wszystkim, którzy ze mną współtworzyli Gazetę Lidzbarską i wszystkim, którzy ze mną współpracowali. nie tylko w tworzeniu tygodnika, ale też w naszych akcjach społecznych.

— Tych akcji i pomocy było sporo. Zbieracie nakrętki na rzecz chorych dzieci, pomagacie pogorzelcom, osobom niepełnosprawnym, pani sama także inicjowała różnego rodzaju aktywności w naszym powiecie.

— Dobrą stroną tego stanowiska było to, że z czasem stałam się osobą godną zaufania i to otwiera mi wiele drzwi. Żeby kogoś namówić na przykład na pomoc innym, trzeba wzbudzać zaufanie. Dzięki temu kilkanaście lat temu mogłam zainicjować projekt "Kobieta Bezpieczna", w którym kilkadziesiąt pań z Lidzbarka Warmińskiego mogło skorzystać z wykładów teoretycznych i praktycznej nauki samoobrony. Przy czym nie mieliśmy na to żadnych środków finansowych. Wszyscy pracowali za darmo. Zainicjowałam razem z Tomaszem Kamienieckim Lidzbarskie Starcia Kabaretowe, inicjowałam lub współorganizowałam koncerty, w tym charytatywny dla rodzin osób chorych na raka, zainicjowałam projekt Lidzbark Warmiński bez wad postawy oraz z Andrzejem Wejngoldem lidzbarski festiwal filmów niezależnych. Wspierałam i nadal wspieram inicjatywy innych aktywnych mieszkańców, w tym z Wojciechem Korzeniewskim powstanie palców zabaw, zawodów sportowych, akcji pomocowych. Bycie redaktor naczelną mi to umożliwiło i to daje mi największą satysfakcję z pracy w mediach.

— Sporo jest tych inicjatyw, zapewne nie wszystkie udałoby się tu wymienić?

— Oczywiście, na pewno wiele z nich pominęłam. Nie chodzi o to żeby się pochwalić, tylko chcę zwrócić uwagę na to, że osoby publiczne mają możliwość pomagania innym. Tak jak ja angażować się w akcje charytatywne, takie jak: „Szlachetna Paczka”, „1000 Gwiazdkowych Prezentów”, „Mikołaj w Przychodni” itp. Od lat współpracuje też, dzięki Basi Kułdo, z Towarzystwem Opieki nad Zwierzętami, a także z olsztyńską Fundacją „Przyszłość dla Dzieci”, dla której zbieramy nakrętki, a właściwie to zbiera je Bernadeta Małachowska, bo ostatnio to jej jedynie nie przeszkadzam. Obie z Benią w mijającym roku sprawiłyśmy, że niemal setka kobiet z naszego powiatu wzięła udział w spotkaniach edukacyjnych i kilkadziesiąt z nich wykonało badania cytologiczne. Trudno podsumować prawie 17 lat działalności. Powiem krótko — mam szczęście do ludzi. Sama niczego bym nie zrobiła. Liczę na to, że moja aktywność społeczna, mimo zmiany stanowiska, nie osłabnie, bo mam jeszcze dużo planów. Z Lidzbarka Warmińskiego nie wyjeżdżam, będziemy się więc spotykali i może razem tworzyli przydatne mieszkańcom inicjatywy.

NAGRODY i WYRÓŻNIENIA IMIENNE

Za swoją działalność Ewa Lubińska została odznaczona między innymi: Brązową Odznaką Zasłużony dla Pożarnictwa, Nagrodą Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska w Olsztynie oraz Odznaką za Zasługi dla Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych oraz Medalem... Za Propagowanie Ogrodnictwa Działkowego.
Należy do "Złotej Dziesiątki" Grupy WM w Olsztynie (tytuł przyznawany tylko najlepszym pracownikom firmy).


Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Jędza #2805065 | 83.31.*.* 16 paź 2019 19:22

    Jaka szkoda, że pani już od LW odchodzi. Miło było się spotkać. Życzę owocnych lat jak tu.

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

  2. API #2804578 | 195.136.*.* 15 paź 2019 22:01

    Jakoś tak smutno mi teraz...

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) ! - + odpowiedz na ten komentarz

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages