środa, 19 czerwca 2019. Imieniny Gerwazego, Protazego, Sylwii

To był „Czas zatrzymany w sztuce”

2019-01-29 10:00:00 (ost. akt: 2019-01-29 10:34:35)

Autor zdjęcia: Eliza Kołkowska

W niezwykle aktywnej Galerii Art – Nova w Ornecie podczas wernisażu inaugurującego nowy 2019 rok, lokalny twórca Andrzej Karalun na chwilę „zatrzymał czas”, zamknął ważne momenty zaobserwowane w życiu otaczających go ludzi.

Nie dziwi więc nikogo, że wystawa jego dzieł nosi tytuł „Czas zatrzymany w sztuce”.

Historia orneckiego rzeźbiarza zaczęła się w momencie jego uczestnictwa w Środowiskowym Domu Samopomocy przy Caritas Archidiecezji Przemysko – Warszawskiej w Henrykowie.

Zainteresowanie rzeźbiarstwem Andrzej Karalun wykazywał już w młodości, miał marzenia i plany związane z tym kierunkiem, jednak dopiero na pewnym etapie swojego życia trafił pod skrzydła odpowiednich ludzi, którzy pokierowali jego pasję we właściwym kierunku.

W tym miejscu zdobył możliwość pracy pod opieką profesjonalnych instruktorów, przy wykorzystaniu odpowiedniego materiału i narzędzi. Jak sam mówi początki były trudne: ”(…) jednak jest taka praca, jedna z pierwszych prac, wyjątkowa, niepowtarzalna. Każde drewno mi popękało, a ta praca — tak mocna, że do dziś nie ma na niej żadnej rysy.”

Środowiskowy Dom Samopomocy stał się integralną częścią jego życia:
— Tam po prostu jest mój drugi dom. Może nawet, czuję się tam lepiej niż w domu — twierdzi artysta.

Ornecka wystawa jest pewnego rodzaju momentem przełomowym w życiu artystycznym Pana Andrzeja, jak sam mówi:

—Dostałem dar od Boga. Dał mi szansę, której nie zmarnuję do końca swoich dni. Kto mnie zna to wie, że pokonałem swoje uzależnienia. To wszystko dla mnie to coś niewyobrażalnego, graniczącego z cudem. To, że mogę dziś prezentować swoją twórczość dla tak wspaniałych gości to siedem lat mojej ciężkiej pracy.

Ciekawym cyklem prezentowanym na wystawie jest tzw. „Ornecka historia” — historia prawdziwych ludzi napotykanych na drodze lokalnego twórcy.
— Są to starsze osoby, zajmujące się domem, kryjące poruszające historie życia. (…) Twarze zaprezentowane na płaskorzeźbach są takie smutne, ponieważ Ci ludzie dużo w życiu przeszli, wycierpieli, są zamknięci w sobie, ale w momencie kiedy się otwierają, chce się ich słuchać, utrzymywać z nimi relacje, to niepowtarzalna sprawa – wyjaśnił Andrzej Karalun.

Na wystawie, obok przygód życiowych, możemy zaobserwować uczucia związane z religią, czy folklor. Są też portrety zwierząt.

Wystawę można oglądać w Galerii Art Nova do 14 lutego 2019 roku.

Polub nas na Facebooku:

Ten tekst napisał dziennikarz obywatelski. Więcej tekstów tego autora przeczytacie państwo na jego profilu: MałgorzataKirol

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages